BKS Stal - Start Bogdanowice 0:2 (0:2)
Nie udało się piłkarzom bialskiej Stali odczarować własnego boiska. Po meczu ze słabiutkim Startem Bogdanowice, bielszczanie znów schodzili do szatni ze spuszczonymi głowami.
BKS Stal - Start Bogdanowice 0:2 (0:2)
Bramki: Balcer 5', Krupa 30'
Żółte kartki: Antczak, Szopa - Janowicz
BKS Stal: Zieliński - Baron, Boczek, Rucki, Suda (46. Kocur) - Żyła, Antczak, Jurczak, Rejmanowski, Schie (76. Szopa) - Pęszor (67. Wawrzyniak)
Bogdanowice: Bąkowski - Kaliciak, Lalko, Krupa (71. Beleł), Janowicz, Gużda, Balcer (85. Turski), Chałek, Sławik, Adamczyk (52. Jamuła), Rybak.
Na wygraną u siebie BKS czeka od drugiej kolejki, kiedy to w dość szczęśliwych okolicznościach 3:0 pokonał Polonię Łaziska Górne. Od tego czasu bielszczanie albo remisowali, albo przegrywali, przez co BKS znalazł się w środku ligowej tabeli.
W meczu z Bogdanowicami łatwo było wskazać faworyta, nawet uwzględniając fakt, że w tym sezonie naszym piłkarzom nie idzie tak dobrze, jak w latach ubiegłych. Zespół Startu w tym sezonie wygrał jedynie z ligowym słabeuszem z Namysłowa, dlatego też trudno było się spodziewać, że BKS może nie poradzić sobie z zespołem prowadzonym przez Ryszarda Remienia.
Po pierwszych pięciu minutach powrócił koszmar Piotrówki i Skry. Do prostopadłego podania doszedł Balcer i bez problemów pokonał Rafała Zielińskiego. BKS podobnie jak w poprzednich dwóch spotkaniach u siebie musiał odrabiać straty, ale podobnie jak wcześniej gra bielszczan się nie kleiła. Co innego Bogdanowicom, które w 30. minucie meczu wykonywały rzut wolny. Piłka wstrzlona w pole karne odbiła się od Krupy i wpadła do bramki. BKS próbował odrobić straty, ale strzały Żyły i Schie były minimalnie niecelne.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. BKS próbował, ale nie potrafił przełamać broniących się w jedenastu na własnej połowie gości. Blisko szczęścia po stałym fragmencie gry był Dariusz Rucki, ale jego główka minęła prawy słupek bramki Bąkowskiego. Start natomiast atakował z kontrataku coraz śmielej i tylko nieporadności piłkarzy z Bogdanowic bielszczanie zawdzięczają, że nie przegrali tego spotkania wyżej.
Pora coś zmienić, pora zacząć grać uważniej w obronie i skuteczniej w ataku, bo słabszych przeciwników niż Start Bogdanowice próżno szukać w lidze. Bielszczanie na pewno od naszych dzisiejszych gości są zespołem lepszym, ale trzeba to udowodnić na boisku.







